Droga do sukcesu

dodano: Wtorek, 12/01/2016 19:10


Początek nowego roku to czas planów i postanowień, ale też podsumowań, refleksji i ocen tego, co minęło w ubiegłych dwunastu miesiącach.

Okiem inżyniera (choć nie tylko) spoglądam wstecz i widzę, że 2015 rok był rokiem sukcesów polskich naukowców. Tych dorosłych, doświadczonych, ale też tych najmłodszych, młodych innowatorów, laureatów konkursów i olimpiad, młodych naukowców docenionych w kraju i za granicą.
Zarówno stowarzyszenia naukowo - techniczne, jak i wyższe uczelnie, przedsiębiorcy, instytucje naukowe i organizacje są organizatorami licznych konkursów i zawodów. Doceniając osiągnięcia młodych inżynierów i techników pokazują szerokiemu audytorium, że polska nauka ma się naprawdę dobrze, bez względu na to, czy przedszkolaki zaczęły edukację w wieku 5, 6 czy 7 lat i w jakiej formie organizacyjnej będą tę naukę kontynuować. 
Obserwując drogę polskich naukowców do sukcesów i nagród, w każdej z tych podróży najważniejszy jest własny zapał do odkrywania NOWEGO i ktoś, kto będzie przewodnikiem i zaufanym towarzyszem. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia z wręczenia nagród – obok każdego nagrodzonego zawsze stoi ktoś z błyskiem w oku, ktoś kto umiejętnie podsycał chęć dalszego odkrywania. Nauczyciel, wykładowca, trener czy rodzic. Gotowy poświęcić czas, nierzadko też spore pieniądze by pomagać w poszukiwaniu nowych rozwiązań, dający wsparcie w chwilach zwątpienia i dzielący radość z sukcesów. 
Dbajmy więc o to, by sukcesy polskich konstruktorów robotów, biologów, informatyków, lekarzy i przedstawicieli innych gałęzi nauki i techniki miały wielu ojców. Przede wszystkim samych naukowców, ale też tych, którzy stojąc trochę z tyłu, dbają o motywację do dalszego rozwoju. Żeby nie zabrakło im chęci do pracy z młodzieżą, dobrych pomysłów a bariery organizacyjne, prawne i finansowe były coraz mniejsze i łatwiejsze do pokonania. Żeby wszystkim nam się chciało chcieć. Dobrego Roku.

MBK